ROSÓŁ DROBIOWY Z KURY, GĘSI I INDYKA (LCHF, optymalny, ketogeniczny, paleo)

Często pytacie czy na LCHF jada się zupy? Oczywiście, że tak a najlepiej sprawdza się rosół! Podobno jest to najprostsza zupa i „sam się gotuje” a jednak ja sama nauczyłam się go gotować dopiero 2 lata temu a przepis, którym dzielę się z Wami pochodzi od mojej kochanej Mamy 😉 Jest to idealne danie LCHF a im bardziej tłuste mięso wybierzemy, tym lepiej 😉

12987197_967953049924697_6166884098249106523_n (2)

Składniki:

  • kura wiejska – 1/2 szt – 90 dag
  • porcja rosołowa z gęsi – 70 dag
  • szyja indycza – 50 dag
  • skrzydło indycze – 40 dag
  • opcjonalnie wołowina z kością – 30-50 dag (szponder, pręga, mostek) – dodając wołowinę należy zmniejszyć ilość kury do ćwiartki ok 50 dag
  • marchewka – 6 szt – ok 50 dag
  • korzeń pietruszki – 3 szt. – ok 200 g
  • mały seler
  • kawałek zielonej części pora
  • mała cebula
  • liść laurowy – 1 szt
  • ziele angielskie – 2 szt
  • pieprz czarny ziarnisty – 10 szt
  • lubczyk/maggi – szczypta
  • sól – 1,5- 2 łyżki
  • natka pietruszki
  • koper

Mięso drobiowe zalać zimną wodą i moczyć przez godzinę. Jeśli rosół zawiera również wołowinę wtedy mięso wołowe tylko umyć pod bieżącą wodą.

Czyste mięso włożyć do garnka i zalać zimną wodą (ok 3-3,5 l) na ok 5-10 cm powyżej mięsa. Gotować na małym ogniu doprowadzając do wrzenia a w międzyczasie łyżką cedzakową zbierać z wierzchu pojawiające szumowiny (biało-brązowa piana).

Po zagotowaniu rosołu dodać sól (ok 1,5 – 2 łyżki na 7-litrowy garnek).

Po godzinie gotowania na małym ogniu (licząc od momentu wrzenia) dodać obrane i oczyszczone warzywa, opieczoną cebulę pieprz, ziele angielskie, lubczyk i liść laurowy.

Rosół gotujemy przez 2,5 – 3 godziny na bardzo małym ogniu, aby wydobyć z niego cały aromat i smak. .

Gdy mięso jest miękkie (szczególnie wołowina, która wymaga dłuższego gotowania) należy sklarować rosół jeśli nadal są w nim szumowiny.

Aby sklarować rosół należy wyjąć mięso i warzywa, zwiększyć ogień aby rosół gotował się szybciej a wszelkie męty i drobiny wypłynęły na powierzchnię. Następnie wlać do rosołu 1 szklankę zimnej przegotowanej wody i wyłączyć ogień. Szumowiny opadną na dno garnka. Rosół przelać przez sitko do drugiego garnka, dzięki czemu oddzielone zostaną szumowiny, przyprawy oraz małe kostki.

Rosół podawać z mięsem, warzywami z których był gotowany oraz wedle upodobań z koperkiem i/lub pietruszką pamiętając, że na diecie LCHF nie ma miejsca na żadne makarony 😉

Tak przygotowany rosół stanowi znakomitą fat bombę i jest wyśmienity sam w sobie czysty do picia 😉 Można go również wykorzystać jako bazę do innych zup po dodaniu odpowiednich warzyw niskowęglowodanowych 🙂

 

 

 

 

13 komentarzy

Ola

Wszystko zależy czy pijesz sam wywar czy jesz też mięso oraz warzywa oraz to z czego robisz rosół – jakie mięso i jakie części 🙂

Odpowiedz
Justyna

A zakładając użycie samego wywaru to jak może być z kcal? Nie przechodzą do niego węglowodany z marchewki i reszty?

Odpowiedz
Ola

Raczej przyjmuje się że sam bulion ma znikome ilości węgli i ja nawet tego nie liczę jeśli nie jem warzyw.

Odpowiedz
Xeniasta

Dlaczego tak go mocno klarujemy? Czy to konieczne? Rozumiem brak warzyw gotowanych ale po co az tak ze sitko itp

Odpowiedz
Ola

Kwestia mocno indywidualna tym klarowanym. Ja i moja rodzinka lubimy czysty klarowny rosół bez pływających „farfocli” 😉

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *