PULPETY RYBNE (keto, LCHF, optymalna, paleo, bez glutenu i laktozy)

Pulpeciki rybne to danie lubiane nie tylko przez dzieci, ale i dorosłych. Znakomicie sprawdzają się zarówno na co dzień, jak i od święta. Przygotowuję je w różnych wariantach smakowych i lubię kombinować ze składnikami 😉 Tutaj wersja podstawowa pulpecików przygotowanych z brzuszków z dorsza, które są nieco bardziej tłuste a że kupiłam ostatnio w promocji w E.Leclerc to korzystam ;). Możecie do nich dodać jakikolwiek tłusty sos. Jeśli nie unikacie laktozy to polecam koperkowy na bazie śmietany. Dla mnie to połączenie idealne i znakomicie podbija makro! 😉

Składniki na 12 pulpecików:

Rybę pozbawić ości.

Z ości, 700 ml wody, włoszczyzny, ziela angielskiego i listka laurowego przygotować wywar, gotując go około 40 minut. Jeśli nie ma ości to przygotować wywar warzywny. Gotowy wywar osolić i odcedzić.

Mięso ryby zmiksować z dodatkiem jajka, przypraw i posiekanej natki pietruszki.

Cebulę obrać, drobno pokroić w kostkę i zeszklić na 2 łyżkach tłuszczu.

Do masy rybnej dodać cebulę, wymieszać a następnie formować małe kuleczki, które można dodatkowo obtoczyć w mące kokosowej.  Wkładać po kilka pulpecików na wrzący wywar, gotować 10-15 minut na małym ogniu (w zależności od wielkości) tak by się nie rozpadły.

Gotowe pulpety wyłowić i odcedzić.

Pozostały wywar zredukować do 400-500 ml.

Do wywaru dodać masło klarowane i odrobinę mąki kokosowej do zagęszczenia, sól, pieprz oraz posiekany drobno koperek. W wersji z nabiałem dodać 200 ml śmietany i można pominąć mąkę kokosową.

Do gotowego sosu można dodać pulpety i dusić całość przez kilka minut lub polewać sosem bezpośrednio na talerzu.

Smacznego!

Jako, że ryba nie jest zbyt tłusta w zależności od makro jakie chcemy osiągnąć należy dodać odpowiednią ilość tłuszczu do sosu czy warzyw z jakimi są serwowane pulpety, w ten sposób podbijając makro.Przyjęłam makro dla dorsza atlantyckiego, ale użyłam brzuszków, które są bardziej tłuste więc na pewno makro jest nieco inne na plus dla tłuszczu 😉

BTW całości (same pulpety): 570 g, 498 kcal, B 97 g, T 8 g, W 1 g. W 100 g: 87 kcal, B 17 g, T 1, W 0,2 g.

4 komentarze

Daga

Bardzo dobre są takie pulpity z niewielką ilością boczku. Robiłam na podstawie przepisu Karola Okraść, boczek zielony z rybą rewelacyjnie niweluje jej „suchość”. U mnie trafiają do słoika, zalane woda z kiszonych ogórków.

Odpowiedz
Ola

Jasne takie mieszane też pyszne tyle tylko, że już nie postne a tu chciałam podać pomysł na posiłki dla osób, które w piątki poszczą w okresie wielkopostnym 😉 Na pewno spróbuję takiej mieszanki z boczkiem. Dziękuję 🙂

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *