PODSUMOWANIE PROJEKTU ADVANCED KETO RESOLUTION – REDUKCJA TKANKI TŁUSZCZOWEJ

Na początku zaznaczę, że LCHF poznałam w 2013 roku, kiedy ważyłam ok 80 kg i w ciągu 9 miesięcy bez aktywności fizycznej schudłam 24 kg. LCHF stał się odtąd moim stylem życia a teraz po 4 latach pojawiła się okazja wejścia na wyższy poziom i wzięcia udziału w 12-tygodniowym projekcie Advanced Keto Resolution pod okiem Dawida Dobropolskiego, mającym na celu redukcję tkanki tłuszczowej. Zdjęcia chyba mówią same za siebie choć nie miałam szans na jakieś spektakularne efekty z racji tego, że dopiero wraz z projektem zaczęłam trenować.  Nie miałam zatem masy mięśniowej, którą odkryłabym redukując, ale za rok powinno być lepiej bo od września projekt „masa”  😉

GARŚĆ INFORMACJI:

Start (czarny strój) – 3 kwietnia 2017 – waga 56 kg, po 4 tygodniach overfeedu 57,5 kg. Kaloryka ok 2500-2700

Koniec (kolorowe bikini) – 8 lipca 2017 – waga 53 kg , 8 tygodni redukcji

Przed LCHF (niebieski strój – foto na wdechu 😉 ) – lipiec 2012, waga ok 72 kg a było i więcej bo ok 80 kg, ale brak fotek w bikini  😉

  • Pierwsze 4 tygodnie overfeed i nadwyżka kaloryczna ok 2500-2700 oraz stabilizacja glikemii poprzez ustaleniu pory jedzenia oraz bezpiecznej ilości białka i węglowodanów per posiłek (u mnie do 27 g białka). Dzięki obserwacji organizmu ustaliłam pierwszy posiłki do 30 minut od przebudzenia, posiłek potreningowy również w ciągu 30 minut, ostatni posiłek do 2-3 godzin przed snem.

Po 4 tygodniach stopniowe cięcie kalorii z tłuszczu oraz podmiana tłuszczu LCT na MCT (zaczynałam od jednorazowej porcji 3-4 g i bywało burzliwie 😉 a zakończyłam na 25 g 😉

Przy zejściu poniżej 1400 kcal waga i wymiary zatrzymały się a dodatkowo pojawiło się kiepskie samopoczucie psycho-fizyczne, gorsza regeneracja, chęć na słodycze, której nie mogłam się oprzeć, problemy z treningami, koncentracją itp. Tym samym powróciłam do wyższej kaloryki czyli ok 1500-1600, manewrując tylko udziałem tłuszczu MCT. Tutaj doszłam do 75% ponieważ więcej nie tolerował mój układ pokarmowy 😉

Trening siłowy 3x w tygodniu, poszczególna partia na 1 treningu max 45 minut, krótkie przerwy między seriami, brak cardio (patrz glikemia). Niestety z racji tego, że wraz z projektem dopiero rozpoczęłam swoją przygodę z siłownią nie osiągnęłam zbyt imponujących efektów, ale na pewno zamierzam kontynuować treningi 😉

Suplementacja zgodnie z planem i wytycznymi, ale mniejsze dawki i jej poświęcę osobny wpis po podaniu szczegółów przez autora projektu.

WNIOSKI I KORZYŚCI

Mimo, że głównym celem była redukcja tkanki tłuszczowej, którą osiągnęłam i jestem zadowolona, ponieważ osiągnęłam dużo jak na swoje możliwości a ponadto wiele nauczyłam się o sobie i swoim organizmie. Między innymi odkryłam, że białka jaj kurzych powodują u mnie wyrzuty insuliny. Bezpieczną ilością jest dla mnie 1 białko w posiłku. Muszę również uważać na nabiał bo tu też nieco skacze glikemia. Na czas projektu zrezygnowałam z IF i zaczęłam ponownie spożywać niezwłocznie po przebudzeniu pierwszy posiłek. Przekonałam się na własnej skórze jak działa na mnie zbyt długi trening i tu też zmiana na szybki, ale intensywny w ciągu 45 minut.

Myślę, że wspólnie obaliliśmy mit, że do redukcji tkanki tłuszczowej  konieczne jest drastyczne cięcie kalorii. Pokazaliśmy, że na wyższej kaloryce przy użyciu odpowiednich schematów indywidualnie dopasowanych do potrzeb danej osoby również można osiągnąć znakomite efekty.

W tym miejscu dziękuję organizatorowi projektu Dawidowi Dobropolskiemu oraz wszystkim aktywnym uczestnikom za rady, wsparcie i znakomitą atmosferę 🙂

Więcej informacji już niebawem na blogu Dawida Dobropolskiego.

 

9 komentarzy

M

Hej, gratuluje!!! I z zazdrości tez zaczynam 😉 tym bardziej ze mam zaburzenia odporności, a ta dieta jest na to najlepsza 😉
Jedno pytanko;) to bikini zygzaczkowe, pierwsze z lewej, jaka to firma? Może sobie kupię na następne wakacje;))) od dzisiaj cię nie opuszczę! Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów m

Odpowiedz
Basia

Gratulacje Olu. Cały blog jest świetny, przepisy super. Ja zaczęłam dietę 2 tygodnie temu głównie ze względu na insulinooporność, PCOS i dużą nadwagę. Od wielu lat staramy się o dziecko, mam nadzieję że dieta keto w tym pomoże. Mam pytanie- czy Twoja córeczka również jest na tej diecie, czy po prostu tylko czasem je potrawy keto? Pozdrawiam

Odpowiedz
Ola

Dziękuję bardzo za miłe słowa. Moja córka je wg LCHF ale z większą ilością węglowodanów w postaci owoców i warzyw. Są produkty, których nie je w ogóle albo wyjątkowo i tylko poza domem np na szkolnych obiadach jak spaghetti czy na wakacjach gdzie jest więcej luzu ale po powrocie do domu sama wraca do posiłków LCHF i widzi że lepiej po nich funkcjonuje 😉
Trzymam kciuki za Wasze starania i pozdrawiam serdecznie 🙂

Odpowiedz
viola

Dziwne, ja nie mogę na tej diecie schudnąć, tylko wymiary lecą, ale baaaaardzo powoli. A to już kilka miesięcy i ani kilograma w dół.

Odpowiedz
Ola

Viola, powodów może być mnóstwo od zbyt dużej ale i zbyt małej ilości spożywanych kalorii, złych proporcji BTW, po jakieś choroby lub nietolerancje pokarmowe, które hamują chudnięcie i powodują magazynowanie tkanki tłuszczowej. Ponadto zdarza się tak że osoby aktywne fizycznie budują masę mięśniową a redukują tkankę tłuszczową i waga nie zmienia się a nawet rośnie. Tak naprawdę nic o tobie nie wiem więc ciężko powiedzieć co jest u Ciebie przyczyną bo równie dobrze mogłaś osiągnąć już wagę optymalną a zejście poniżej wymaga stopniowego obniżania kalorii i kombinowania z makro.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *