KETO CIASTECZKA KOKOSOWE (keto, LCHF, paleo, optymalne, bez glutenu, laktozy, cukru i białek jaj)

Staram się unikać sklepowych słodyczy pełnych cukru, tłuszczów trans i chemii. W ogóle ich nie kupujemy, czasem córka dostanie coś od kogoś i ląduje to w szafce „od święta” albo zje będąc na urodzinach czy innych imprezach. Zdecydowanie stawiam na domowe „słodycze” bo mało jest gotowych dobrej jakości. Tym razem proponuję Wam zatem bardzo delikatne, kruche i rozpływające się w ustach ciasteczka kokosowe. Sprawdzą się jako zdrowa, słodka przekąska nie tylko dla małych, ale i tych dużych dzieci 😉

Składniki na 20 małych ciasteczek:

W jednej misce połączyć mąkę, sól i ewentualne słodzidło (u nas bez dodatków bo słodycz kokosa nam wystarcza 😉 ).

Dodać rozpuszczony, ale nie gorący olej kokosowy i dokładnie wymieszać.

Z miąższu kokosowego i letniej wody przygotować w szklance mleko lub użyć gotowego mleczka.

W drugiej misce wymieszać żółtka i mleczko kokosowe.

Połączyć wszystkie składniki do uzyskania gładkiej i zwartej masy o konsystencji plasteliny.

Z masy formować małe kuleczki i układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.

Każdą kuleczkę lekko rozpłaszczyć przyciskając dłonią do blaszki.

Piec w temperaturze 180°C przez ok 20-25 minut pilnując by nie przypiekły się za bardzo. Powinny być złociste.

W tym czasie rozpuścić gorzka czekoladę lub przygotować polewę z przepisu.

Wystudzone ciastka można udekorować polewą i ewentualnie wiórkami kokosowymi.

Smacznego!

BTW całości bez słodzideł i dekoracji: 360 g, 1594 kcal, B 24 g, T 148 g, W 18 g. W 100 g: 443 kcal, B 0,6 g, T 41 g, W 5 g.

 

7 komentarzy

Anna

Olu, mam pytanie odnośnie oleju kokosowego. Czy do tych cudnych ciasteczek mogę użyć rafinowanego oleju kokosowego . Do tej pory używałam osobiście zawsze tylko i wyłącznie nierafinowanego a używanie rafinowanego do czegokolwiek uważałam za bezsensowne. Niestety w moim sklepie akurat nierafinowany się skończýł i dopiero po niedzieli dostawa. Ciasteczka tak kuszą.

Odpowiedz
Ola

Myślę, że możesz wyjątkowo użyć rafinowanego bo wiele osób nie stosuje do pieczenia czy smażenia tego rafinowanego. Ja z kolei tylko go używam 😉

Odpowiedz
Ola

Nie wiem jak długo chciałabyś je przechowywać ale u mnie leżą kilka dni w metalowym pudełku i nic się z nimi złego nie dzieje.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *