KETO ADAPTACJA, CZYLI JAK PRAWIDŁOWO WEJŚĆ W STAN KETOZY?

Codziennie zadajecie mi mnóstwo pytań takich jak: Ile jem posiłków? Czy mam przykładowy jadłospis? Czy należy liczyć kalorie? Czym jest keto adaptacja i ile trwa? Co należy spożywać i suplementować? Czym jest IF?  😉

Nie istnieje jedna uniwersalna odpowiedź na tego typu pytania, ale są pewne zasady, które powinien znać każdy kto chce przejść na dietę ketogeniczną i wejść w stan ketozy (zaznaczam, że jedno nie oznacza drugiego). Brak elementarnej wiedzy oraz złe podejście do diety, treningów, stylu życia a nawet snu mogą powodować lub natężać złe samopoczucie, które ma prawo pojawiać się w okresie przebudowy organizmu.

Na powyższe pytania związane z ketoadaptacją znajdziecie odpowiedź w artykule na moim blogu oraz w książce Dawida Dobropolskiego „Ketoza” 🙂

Czym jest ketoadaptacja i ile trwa?

Ketoadaptacja to okres przebudowy organizmu oraz efektywnego wykorzystywania ciał ketonowych. To ile proces ten trwa jest bardzo indywidualną kwestią i co prawda mówi się o keto30, czyli 30 dniach ale wszystko zależy od wielu czynników (jak rodzaj produktów, ilość  i przerwy miedzy posiłkami czy chociażby predyspozycje każdego organizmu). U jednych zajmuje to mniej a u innych więcej niż te umowne 30 dni. Nie ma też gwarancji, że po okresie adaptacji organizm w pełni korzysta z bycia w ketozie. Niektóre efekty osiąga się dopiero po kilku miesiącach a nawet latach bycia w ketozie, gdy dobrze poznamy swój organizm i nie popełniamy żadnych błędów a dodatkowo zadbamy o wiele innych obszarów jak np. higienę życia i snu.

Co należy spożywać?

Okres adaptacji to szczególny czas kiedy organizm przechodzi mniej lub bardziej burzliwą „rewolucję”. Aby go jak najbardziej złagodzićm usprawnić i przyspieszyć zaleca się unikanie „niepewnych” produktów, gdzie łatwo przeszacować spożyte węglowodany, występują różnego rodzaju reakcje organizmu jak uczucie głodu, skoki cukru, stany prozapalne, utrwalanie nawyku przekąsek itp.

„Czyste” produkty zalecane w okresie adaptacji:

  1. Wieprzowina: np. boczek, łopatka, karkówka, podgardle, golonka, żeberka.
  2. Wołowina
  3. Podroby
  4. Kości do wywarów (szpik kostny)
  5. Jajka
  6. Tłuste, dzikie ryby (najlepiej z ekologicznych hodowli): łosoś, śledź, makrela
  7. Owoce morza
  8. Warzywa niskowęglowodanowe, czyli w zasadzie wszystkie oprócz skrobiowych (rosnące pod ziemią np. ziemniaki, marchewka, buraki itp.) oraz strączkowych ( groch, fasola, kukurydza, bób itp.). Polecam kiszonki, czyli ogórki i kapustę, sałaty, kapusty, cukinię, bakłażana, brukselkę, brokuły, kalafiora, fasolkę szparagową, szpinak, szparagi, pomidory, ogórki, paprykę itp.
  9. Tłuszcze: smalec, masło ekstra (min 82%) i klarowane, łój, tłuszcz gęsi oraz kaczy, olej kokosowy, oliwa z oliwek i oliwki, olej z awokado i awokado.

Produkty ketogeniczne ale nie koniecznie zalecane w okresie adaptacji

Po okresie adaptacji można włączyć niektóre produkty, jeśli nie ma przeciwskazań ale należy obserwować reakcję organizmu szczególni na nabiał. Osobiście jadam go bardzo rzadko i preferuję posiłki bez laktozy.

  1. Tłusty nabiał: twaróg, śmietana 30 i 36%, serek śmietankowy, ser mozzarella, sery żółte i pleśniowe
  2. Orzechy; migdały, brazylijskie, pecan, włoskie, laskowe
  3. Mąka kokosowa i migdałowa
  4. Mleko i śmietanka kokosowa, wiórki i chipsy kokosowe
  5. Owoce jagodowe: borówki, jagody, jeżyny, maliny, truskawki.
  6. Słodziki i odżywki białkowe dobrej jakości (patrz skład).

Ile posiłków należy spożywać?

Do znudzenia będę powtarzać, że wszystko jest kwestia indywidualną Twojego organizmu i nie należy patrzeć na to jak jem ja czy inne osoby będące na keto 😉 Inaczej jedzą osoby, które piją BPC (bulletproof coffee), która stanowi tłuszczowy posiłek i tym samym „zastrzyk energii” a inaczej osoby bazujące na posiłkach. Choć i tu nie ma reguły bo ja na przykład nie piję w ogóle kawy, w tym BPC a na ogół jem 2 posiłki.

Zauważyłam jednak, że większość osób spożywa 1-3 posiłki w ciągu dnia. Zastanawiacie się jak to możliwe, że zamiast 5 posiłków co 3 godziny jemy 1 czy 2 a przerwy trwają nawet 24 godziny? Odpowiedzią jest oczywiście „TŁUSZCZ”, który syci na dłużej i jest bardziej kaloryczny niż węglowodany. To ile posiłków i kiedy zjesz zależy tylko i wyłącznie od Twojego zapotrzebowania, dlatego tak ważne jest słuchanie organizmu i nauczenie się odróżniania ochoty na coś, przyzwyczajenia do pór posiłków i schematów od prawdziwego głodu. W zasadzie na diecie ketogenicznej typowy głód nie istnieje a przynajmniej organizm nie daje nam o nim znać w tak drastyczny sposób jak to ma miejsce w innego rodzaju dietach (to wszystko zasługa tłuszczu i ketonów oraz braku skoków insuliny) 😉 Zasadą jest, że należy jeść tylko gdy jesteśmy głodni i tylko do uczucia sytości, bez przejadania się ale i nie należy nie dojadać czy głodzić się. Jeśli organizm woła (i nie oszukuje nas) o jedzenie to należy mu je dostarczyć 😉

Czym jest IF (Intermittent Fasting)?

Najprościej mówiąc jest to model odżywiania, w którym wszystkie posiłki spożywamy w założonym przedziale czasowym tzw. oknie żywieniowym. Przez następne kilkanaście godzin nie dostarczamy organizmowi żadnych dodatkowych kalorii. Jestem zwolenniczka naturalnego IF tzn. dyktowanego faktycznym uczuciem głodu i nasycenia jak to opisałam powyżej.

Tym samym odpowiadam na inneczęsto pojawiające się pytania o przykłady posiłków. W diecie ketogenicznej nie ma podziału na typowe posiłki jak śniadanie, obiad czy kolację 😉 Często pierwszy posiłek spożywany jest nie po przebudzeniu a dopiero w południe i może to być danie typowo śniadaniowe albo obiadowe. Wszystko zależy od Ciebie i tego na co masz akurat ochotę i ile dasz radę zjeść a kwestia jak nazwiesz ten posiłek jest drugorzędna 😉

Co należy suplementować?

Podstawowymi suplementami w diecie ketogenicznej są:

  • Sód
  • Potas
  • Magnez
  • Wapń

Dodatkowo zalecane są:

  • Omega3
  • Witaminy A, D, E, K
  • Witaminy z grupy B

Jeśli chodzi o konkretne preparaty oraz dawki to jest to kwestia indywidualna i powinna być dobierana na podstawie wyników badań i wykazanych niedoborów, stylu życia i zapotrzebowania.

Czy istnieje przykładowy jadłospis?

I znów powtórzę, że mój jadłospis nie powinien być Twoim jadłospisem. Każdy musi stworzyć swoje własne menu w oparciu przede wszystkim o swoje preferencje smakowe, sygnały od organizmu (uczucie głodu i sytości), styl życia (rodzaj pracy, sport), choroby, cel jaki chcemy osiągnąć czy zapotrzebowanie kaloryczne, które zależy od tych wszystkich czynników.

Istnieją produkty, które są zalecane lub niewskazane i to powinno być bazą do komponowania posiłków przy uwzględnieniu wszystkich w/w wytycznych i w zgodzie z Twoim organizmem.

Czy należy liczyć kalorie?

W modelach LCHF (dieta ketogeniczna, optymalna, LCHF)  w początkowym okresie tzw. adaptacji/przebudowy nie zaleca się wprowadzania deficytu kalorycznego a jeśli już decydujemy się na takowy, to nie powinien być on zbyt duży aby organizm łatwiej przeszedł adaptację do nowego źródła energii jakim są tłuszcze. Zmiana źródła energii i eliminacja węglowodanów jest często sporym szokiem dla organizmu a obcinanie kalorii mogłoby być dla niego dodatkowym stresem. Mimo braku deficytu już w okresie ketoadaptacji dochodzi do redukcji wagi dzięki procesom jakie zachodzą w organizmie.

Rozkład poszczególnych makroskładników uzależniony jest od indywidualnych preferencji danej osoby i zależy od wielu czynników takich jak stan zdrowia, styl życia, wysiłek fizyczny, wiek, płeć, rodzaj diety oraz jej etap.

Jakie przyjąć proporcje w okresie adaptacji?

Osobom w okresie tzw. ketoadaptacji zaleca się następujący rozkład:

80-85% tłuszcz

do 15% białko (1-1,5 g / 1 kg masy ciała u osób nieaktywnych. Im więcej trenujemy, tym więcej białka możemy (a w zasadzie powinniśmy) jeść. Przy dwóch treningach dziennie można zwiększyć nawet do 1,6-2,0 g/ kg masy ciała.

do 5% węglowodany (do 15-30 g dziennie) złożone

 

Źródła:

„Ketoza” Dawid Dobropolski

https://dobropolski.com/blog/

http://livethenature.com/ketoza-i-dieta-ketogeniczna/

 

 

29 komentarzy

Monika

Cześć Olu, muszę napisać ten komentarz !!

Dietą zainteresowałam się ok 1,5 tyg temu, zaczęłam ją w poprzednią niedzielę. Przygotowywałam się do niej korzystając z różnych źródeł, jednym z głównych był Twój blog. Muszę przyznać, że jest on źródłem konkrentych informacji, i choć zapewne nie jest to wszystko, co musimy wiedzieć (mam zamiar zresztą właśnie kupić książkę Dobrowolskiego), to jest to świetna baza wyjściowa – porównując do tego, co można znaleźć w internecie. Bardzo się cieszę, że znalazłam Twojego bloga, robisz świetną robotę! Spróbowałam już kilka Twoich przepisów, i są pyszne! Dziękuję za inspirację i za to co robisz tutaj dla innych 🙂 Trzymaj się, pozdrawiam!

Odpowiedz
Ola

Dziękuję bardzo za miłe słowa. Cieszę się, że inspiruję innych do pogłębiania wiedzy i spróbowania diet LCHF 🙂 Życzę powodzenia i pozdrawiam serdecznie 🙂

Odpowiedz
Ania

Witam, ja jestem bardzo zainteresowana tym tematem tylko dalej nie wiem co mam rozumiec przez: duża ilość tłuszczu? Czy to jest 1 łyżka tłuszczu minimum do posiłku czy to ma być 5 łyżek masła . Chodzi o to żeby nie przesadzić . Możesz rozwiać moje watpliwości

Odpowiedz
Ola

Chodzi o zachowanie proporcji gdzie tłuszcz stanowi np 78% B 15% i węglowodany 5%. To ile łyżek tłuszczu dodasz zależy od rodzaju i ilości pozostałych użytych produktów dlatego nie ma uniwersalnej odpowiedzi na to pytanie 😉

Odpowiedz
AniaMacs

Czytam drugi dzień Twojego bloga,chcialam zapytac o drób, nie ma go w wymienionych produktach do jedzenia?

Odpowiedz
Ola

Drób to w większości chude mięso więc aby potrawa miała idealne makro trzeba do niego dodać osobno bardzo dużo tłuszczu. Dlatego zaleca się sięgać po mięsa, które są tłuste naturalnie aby nie „dotłuszczać” ich sztucznie. Co innego gdy zamieniamy tłuszcz zwierzęcy np na olej MCT. Wtedy sięgamy po bardziej chude mięsa by wyeliminować tłuszcz LCT a a dodajemy MCT. Jednak w okresie adaptacji stawiamy na tłuste ryby i mięsa.

Odpowiedz
Michal

Ludzie kochani skad te informacje? Jesli jemy wiecej MCT to siegamy po chude miesa zeby wyeliminowac LCT? Nic podobnego. MCT jest trawione zupelnie inaczej niz tluszcze „krotkie” czy „dlugie”. Nie siegamy po chude miesa go wysoka podaz aminokwasow bez tluszczu powoduje wyrzut insuliny (tak nie tylko cukier stymuluje ten hormon). Jesli chodzi o drób to wcale nie musi on byc „chudy” bo udka wcale nie są chude. Mozna za to kupic „kapona” czyli kastrowanego koguta ktory jest tłusty jak cholera. Do tego dochodza gęsi czy kaczki ktore tez raczej chude nie są. Glownym argumentem przemawiającym a rezygnacja albo duzym ograniczeniem tluszczu drobiowego w diecie jest ich bardzo niekorzystna proporcja omega6 do omega3 ktora wynosi na przyklad 20:1 dla gesi.

Odpowiedz
Beata

Ze wzgledu na endometrioze i Hashimoto chcialabym bardzo mocno ograniczyc spozywanie weglowodanow (zwlaszcza tych ze zboz), bo widze, ze mi nie sluza. Jednoczesnie nie chcialabym przechodzic na diete scisle keto, bo wiem, ze kocham makaron od czasu do czasu 😀 Czy taka dieta w ogole ma sens? Chodzi mi o bardzo mocne ograniczenie weglowodanow (np. 70-80% posilkow oparte na Twoich przepisach) a nie calkowita rezygnacje. Czy to moze byc szkodliwe la organizmu? Dodam, ze musze zrzucic okolo 4-5 kg. Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz
Ola

Większa zawartość węglowodanów ale przy zachowaniu proporcji zapewniających czerpanie energii z tłuszczu czyli LCHF, paleo, optymalna też są ok ale w każdej zn ich makaron i produkty zbożowe odpadają. Nie chodzi tylko o makro ale i o rodzaju produktów.

Odpowiedz
Michal

To ze kochasz makaron nic nie znaczy. Ja kochalem papierowy I alkohol oraz trawke I slodycze. Czlowiek nie jest stworzony do jedzenia takich ilosci zboz I pieczywa jakie my pochlaniamy. Ola ma racje i kaloria kalorii jest nierówna gdyz chodzi o to jakie dany produkt wywoluje zmiany czy reakcje hormonalne w organizmie. Niestety ale wiekszosc zbóż i ziaren jest dla ludzi stracona. Pszenica ktora jako pierwsza zaczeli hodować nasi przodkowie miala 19 chromosomów. Ta dzisiejsza ma 43 chromosomy. Doprowadziło to do powstania 1300 nowych frakcji białek ktorych nasz organizm nie potrafi strawić. Dopowiedz sobie sama co to znaczy.

Odpowiedz
Magda

Ola, od pewnego czasu korzystam z Twoich przepisów. Jak wczesniej nie chciało mi sie powoli gotować bo pomysły sie kończyły a oboje z partnerem dosc duzo ćwiczymy i staramy sie zdrowo odżywiać. No wiec wpadłam na Twoja stronke i znalazłam świetne przepisy z których korzystam 🙂 dziekuje ! Ale mam pytanie a w sumie dylemat ehhhh jestem aktualnie na początku diety , ale jem sery orzechy i generalnie nabiał + owoce. Czy moze mi to zaszkodzić w adaptacji? Z gory dziekuje za odpowiedz.

Odpowiedz
Ola

W okresie adaptacji odradza się spożywanie w/w wspomnianych produktów aby jak najbardziej usprawnić proces przestawiania organizmu na tłuszcze. Ponadto nabiał oraz orzechy często są prozapalne i nie są najlepszym źródłem tłuszczu. Radzę postawić na czyste tłuszcze zwierzęce oraz olej kokosowy i MCT. Co do owoców to jednak cukier i nadal słodki smak oraz wyrzuty insuliny więc również odstawiamy.

Odpowiedz
Sylwek

Hej Ola 🙂 Ledwo co odkryłem Twój blog i jestem pod wielkim wrażeniem! Do tej pory sam wymyślałem sobie posiłki LCHF a teraz w końcu trafiłem na źródło pysznych przepisów i dobrych rad 😉
Jakiś czas temu doszedłem do wniosku, że węgle nie są moim dobrym sprzymierzeńcem i ograniczyłem je do ok 180g podczas redukcji (jadłem 2400 kcal). Efekty były choć wolałbym lepsze. Teraz jestem w trakcie miesięcznego odpoczynku od redukcji, ale właśnie niedawno dowiedziałem się więcej o nie tyle samej ketozie co ogólnie o dietach ubogich w węgle. Zredukowałem zatem węgle do 100g (spożywam 2800 kcal), czasami jem ich więcej czasami mniej. Zastanawiam się czy ma sens takie ograniczanie węgli nie do minimum. W ciągu tygodnia mam wiele wysiłku fizycznego i częste treningi, dobrze się z tym czuję choć mam wrażenie, że węgli mogłoby być więcej. Dzięki carb targetingowi dałem radę znieść te marne 100g węgli – choć i tak bez liczenia udziału w nich warzyw. Miałem oznaki ketozy – nieprzyjemnie dziwny pot, a jestem osobą dbającą o higiene ;)) Tym samym mimo wyjścia z redukcji schudłem prawie 2kg masy tłuszczowej…. czy to efekt zmniejszenia węgli? Jeśli tak to super, moge tak jeść, ale zastanawiam się czy wystarczy ograniczenie węgli do 100-120 g – wtedy czuję się najlepiej… Mam obawy że taka ilośc tłuszczów w diecie i jednak nie najniższa ilość węgli może nie być dobra na dłuższą metę… I najważniejsze… za niedługo będę chciał zwiększyć kaloryczność i zacząc budować masę mięśniową… Czy taka niska ilość węgli nie przeszkodzi w efektywnym budowaniu mięsni? Dodam, że mój somatotyp to przewaga endomorfika – a to na pewno wiele Ci powie…. Będę w szoku jak to wszystko przeczytasz i odpiszesz 😀 ale jeszcze bardziej będę Ci wdzięczny :))

Odpowiedz
Ola

Cześć Sylwek 🙂 Niestety nie potrafię odpowiedzieć jednoznacznie na Twoje pytania bo wszystko zależy od tak wielu czynników zewnętrznych jak i wewnętrznych, że nie sposób określić szablonu dla wszystkich ludzi. Jeśli chodzi o sama ilość węglowodanów to innymi prawami rządzi się okres tzw adaptacji gdzie wskazane jest ich ograniczenie do minimum i zachowanie zbliżonych do zalecanych proporcji BTW. Chodzi o to by organizm jak najszybciej i jak najłatwiej przestawił się na energię czerpaną z tłuszczu a żeby tak się stało musi dostać mocny sygnał i nie mieć alternatywnych źródeł energii. Po okresie adaptacji i wejściu w stan ketozy można zacząć żonglować makro i szukać optymalnej dla siebie puli BTW w jednym posiłku oraz dziennego zapotrzebowania. Tu wchodzą w grę różne bardzo indywidualne czynniki jak płeć, wiek, wzrost, waga, masa sucha, poziom tkanki tłuszczowej, stan zdrowia, glikemia, aktywność fizyczna, styl życia, regeneracja a nawet pora roku, temperatura otoczenia, stopień nasłonecznienia itp ponieważ latem gdy dzień jest dłuższy naturalnie możemy zjeść więcej węglowodanów. Dodatkowo w grę wchodzą różne środki, które pozwalają spożywać większą ilość węgli pozostając w stanie ketozy (np. BHB). Dlatego jest jak najbardziej możliwe, że spożywając więcej niż umowne 30g węglowodanów przy dużym wysiłku fizycznym byłeś w stanie ketozy.

Odpowiedz
Sylwia

Hej 🙂 Konkretny i zrozumiały wpis, książka Dobropolskiego w pigułce 😀 super. Mam pytanie i byłabym wdzięczna gdybyś mi na nie odpowiedziała 🙂 chodzi o proporcje makroskladników. Widziałam w komentarzach odpowiedź, że tak na oko nie da się ich określić. Więc niech będzie tak, np.: waga 70 kg, tymczasowy brak ćwiczeń ale za to praca wymagająca ciągłego ruchu. Białko 1g na kgmc więc wychodzi 70g? I to na cały dzień? I ile wtedy wychodzi tłuszczy i węgli? Dziś jest mój pierwszy dzień keto adaptacji i już w sumie nie wiem czy ważyć jedzenie czy nie, bo teoretycznie mam nie stresować dodatkowo organizmu liczeniem i ważeniem, mam jeść po prostu do syta a jednak pojawiają się granice nawet i podczas adaptacji (proporcje). Jak Ty do tego podeszłaś podczas swojej ketoadaptacji? Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz
Ola

Niestety za mało danych bym odpowiedziała na Twoje pytanie. Polecam kalkulatory na moim blogu oraz wskazówki przy nich umieszczone aby wyliczyć wszystko o co pytasz. Pamiętaj że okres adaptacji to jedno a późniejsze proporcje to już kwestia indywidualna podyktowana reakcja organizmu, założonym celem, porą roku, trybem pracy, sportem itp.
Ja podczas adaptacji nie ważyłam i nie liczyłam a działałam bardziej intuicyjnie i trzymałam się tylko dozwolonych produktów bez żadnych kombinacji czyli „czysta micha”. Tyle tylko że ja nie miałam dostępu do tej wiedzy co teraz macie Wy czyli książki, blogi, przepisy, artykuły, grupy i fora dyskusyjne 😉

Odpowiedz
Lolo

Olu, mam nadzieje ze mi pomożesz, jestem na diecie od 5msc,nie przekraczam 20g.wegli schudlam17kg czuję się dobrze ale ostatnio juz nie chudne (stoję w miejscu)a mam jeszcze przynajmniej 16kg nadwagi , jestem cały czas głodna mimo że tłuszczu jem około 120gr na dzień -nie wiem o co chodzi?może ty wiesz?

Odpowiedz
Ola

Lolo po okresie adaptacji trzeba zmieniać proporcje w zależności od celu, stylu życia, zapotrzebowania, wysiłku fizycznego itp. Być może to co zostało ustalone 5 m-cy temu jest teraz niewystarczające albo jesz zbyt mało białka i węglowodanów. Trzeba coś zmienić żeby ruszył zastój. Czy masz w ogóle ujemny bilans energetyczny? Aby organizm czerpał z zapasów tłuszczu z tkanki tłuszczowej musi mieć lekki deficyt bo dopóki zaspokajasz 100% zapotrzebowania to nie ma potrzeby sięgać po ten najbardziej oporny tłuszcz. To co schudłaś poszło a teraz trzeba kombinować i znaleźć nowe proporcje. Poczytaj o oleju MCT. Staraj się obcinać tłuszcz i zastąpić go MCT który syci na dłużej i pomaga w odchudzaniu.

Odpowiedz
Kasia

Witaj Olu
Jestem na ketoadaptacji z makrami B 15%/T 80%/ W5% (wszystko wyliczone wg Twojego kalkulatora :). Po ketoadaptacji będę stosować dietę ketogeniczną. Czy wartości % makr w Twoim kalkulatorze są „sztywne” i nie powinno się ich zmieniać, czy tak jak odpowiadałaś już gdzieś wcześniej – wszystko to jest kwestią indywidualną, oby nie przekroczyć węgli?

Odpowiedz
Ola

Zerknij raz jeszcze do zakładki z kalkulatorem oraz wpisu „Ketoadaptacja” i zwróć uwagę na wytyczne dla adaptacji oraz okresu późniejszego dla osób zaadaptowanych 😉 Oczywiście adaptacja rządzi się swoimi prawami i chcąc jak najbardziej usprawnić i przyspieszyć wejście w ketozę stosuje się takie makro a później każdy pod siebie obserwując swój organizm i dostosowując do potrzeb.

Odpowiedz
Michal

Boze co za lakoniczny wpis. Nie nalezy sie opychac tluszczami jak chcecie wejsc w ketoze. Co wiecej nie trzeba zupelnie rezygniwac z ww (poza nielicznymi przypadkami). Co najlepiej zrobic? To see nazywa fasting mimicking diet. Ja jadlem jedno awokado dziennie + 4 lyzeczki oleju MCT (nie czysty kokosowy a wlasnie MCT) + szklanka albo 2 zielonego soku (mozna dostac w proszku „Green Juice”) robionego z jarmuzu, selera, chlorelli, spiruliny, limonki i 1 malego jablka plus ziola jak mieta czy pietruszka. Wszystko poprzedzone 1 dniowym postem na wodzie. Po 1 dniu postu i 2 wspomnianej diety bylem juz w ketozie (mierzone glukometrem z odpowiednia funkcja). Jak ktos liczy na jakies powolne wchodzenie i brak symptomow to niech sobie daruje w ogole. Co do suplementacji to radze kupic dobra sol i spozywac zdecydowanie wieksze ilosci (na przyklad z woda) albo mozna sobie zrobic rozol z kosci (bone broth) ktody jest lepszy niz wszystkie izotoniki.

Odpowiedz
Ewelina

Witam, od 5 dni jestem na diecie keto. Chciałbym się dowiedzieć, czy to normalne, że czuje ciagle zmęczenie, jestem zdenerwowana i nie mam na nic chęci? Oraz czy podczas wchodzenia w stan ketozy trzeba trenować?

Odpowiedz
Ola

To bardzo częsty objaw a szczególnie gdy do tej pory spożywałaś duże ilości węglowodanów. Teraz organizm musi się przestawić na inne źródło energii czyli tłuszcz. Pamiętaj o zalecanej suplementacji, nawodnieniu oraz podaży sodu. Treningi nie są konieczne a wręcz w przypadku osłabienia należy je przerwać lub ograniczyć. To jest okres przebudowy organizmu i nie powinno się go dodatkowo obciążać i stresować 😉 Słuchaj organizmu – to najważniejsze 🙂

Odpowiedz
Piotr

Witam,

Mam dosyć nietypowe pytanie , Jestem po częściowej resekcji żołądka ( 4 lata temu ) i niestety ale po okresie chudnięcia znowu waga poszła w górę. Bardzo mnie interesuje dieta keto i wiem , że jest skuteczna ale podobno po resekcji Mój organizm ma mniejszą przyswajalność na tłuszcze zwierzęce i z tego tytułu moje pytania 1. Czy mogę stosować taką dietę i czy to nie utrudni Mi wejście w stan ketozy ?

Dziękuję z góry za pomoc
Piotr

Odpowiedz
Damian

Witam!
jestem w początkowym okresie adaptacji. Mam pytanie czy w tym czasie wolno mi jeść kiełki (rzodkiewki, brokuły), nasiona dyni, słonecznika i np: parówki ( berlinki t-30g, w-3g b-13g / 100g)??
Książka p. Dawida Dobropolskiego Ketoza juz przeczytana .

Odpowiedz
Ola

Parówki to zawsze kiepski pomysł tak jak i inna żywność przetworzona. To ostateczność i na pewno nie w codziennym menu. Stawiaj na czyste posiłki: jaja, mięso, ryby, owoce morza, podroby plus tłuszcz i warzywa.

Odpowiedz
Damian

PS: zapomniałemzapytać jeszcze o alkohol, czy mozna sobie pozwolić na jakąkolwiek ilość czy trzeba się wystrzegać jak ognia?? Wiem ze piwo nie wchodzi w gre wogóle, a jak sprawa wyglada z wódką? Czy okolicznościowo można sonbie pozwolić no nie wiem powiedzmy na 100g ?? Wiem, wiem, alkohol to zło, ale od czasu do czasu trafiaja sie różne okoliczności.

Odpowiedz
Ola

Wszystko zależy od kontekstu czyli tego czy mowa o okresie adaptacji, redukcji oraz takich czynnikach jak regeneracja organizmu i reakcja na organizm. Wiele osób, w tym i ja widzi mniejszą tolerancje alkoholu co ponoć ma wpływ na metabolizm alkoholu. Oczywiście od czasu do czasu, kontrolnie i poznając swoje możliwości czyste alkohole są OK i nie wybijają z ketozy jeśli o to pytasz 😉

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *